Wątek: Konie z Piaseczna już są bezpieczne!!! / Forum: Adopcja koni
Wysłano: 2008-06-28, 22:46 / Wiadomości: 16 / Odwiedzin 3580  
Chyba sie nic nie dowiesz, ja już czekam tyle dni na odpowiedź i nic. Pani Aldona wszędzie na forum pisze żeby się litować, pomagać i adoptować konie czy inne zwierzęta, ale jak pytam to nie daje odpowiedzi.

     

Wątek: FUNDACJA? CENTAURUS / Forum: Konie w potrzebie
Wysłano: Wto 04 Mar, 2008 20:28 / Wiadomości: 32 / Odwiedzin 2689  
Fundacja PEGASUS też powinna być skontrolowana !!!!!!!!!!!!!
Piszą o koniach niesamowite historie, które tak jak w przypadku tej klaczy o imieniu SARINA, jest nie prawdą i jeżeli dalej takie kłamstwa będą wypisywane to sprawą może powinna zająć się Pani E.Jaworowicz.
Ja rozumiem że muszą wypisywać historie tragiczne, by znaleść sponsorów ale dlaczego oczerniają ludzi któży wcześniej te konie mieli, ja nie mówię że inne konie były dobrze traktowane i że nie cierpiały. Ale na litość......., brak mi słów.
A jeśli chodzi o SARINKĘ znałam tą klacz od kilku lat i była oczkiem w głowie jej opiekunów, one by serce oddały by klaczka miała dobrze. SARINA nie była traktowana jak rzecz i to osirodek hipoterapi zadzwonił do fundacji, a nie fundacja ją odszukała i chciała ją "uratować od śmierci", czy było by dla niej miejsce, jeśli nie to ja byłam w kolejce by kupić SARINĘ. Razem z koleżanką przez ładnych pare lat szukałyśmy SARINY ale fundacja wymigiwała się od pytań, co z nią się dzieje, chciałam ją adoptować. A właśnie czemu nie można adoptować konia i zabrać go do własnej stajni ? przecież schroniska tak działają by szukać ludzi dobrej woli, którzy mają możliwości ????.
Powiem też że nasz ukochany RUCZAJ który był u nas na hipoterapi dożył 29 lat .

A tak napisał PEGASUS o tej klaczy:
Sarina jest obecnie najstarszą kobyłką w Fundacji PEGASUS. Jest bardzo mądrym koniem uczącym źrebięta dobrego wychowania. Klacz była użytkowana w sporcie (WKKW), dała wiele źrebiąt i przez 10 lat pracowała w hipoterapii. Niestety właścicieli zaskoczyła starość Sariny. Gdy osiągnęła słuszny wiek (23 lata) została zastąpiona młodszym koniem. Przestała zarabiać na swoje utrzymanie. Stała się zbędnym ciężarem, a ośrodkowi hipoterapii potrzebne były pieniądze. Na szczęście wiele osób zareagowało na nasz internetowy apel - Sarinę wykupiła Fundacja, a nie rzeźnia.

Wątek: Fundacje/Schroniska dla Koni(poszukiwanie konia do adopcji) / Forum: Konie w potrzebie
Wysłano: Pon 06 Paź, 2008 20:19 / Wiadomości: 19 / Odwiedzin 1615  
Cześć. Ostatnio przeglądam i czytam o koniach przebywających w fundacjach/schroniskach coraz bardziej mnie kusi by adoptować jakiegoś konia. Jeżdżę konno od 1,5 roku wiem, że to bardzo mało, ale uważam, że całkiem sporo umiem. Chciałabym w dalszym ciągu uczyć się jeździć, ale na swoim koniu. Oczywiście taka adopcja to poważna sprawa i trzeba mieć wystarczającą wiedzę na temat koni oraz pieniądze na utrzymanie. Co do wiedzy podszkole się jeszcze do czasu adopcji bo oczywiście nie nastąpi to z dnia na dzień, trzeba przemyśleć poważnie całą sytuacje itd. Co do utrzymania myśle, że też sobie poradze, poza tym mam też spore zniżki u weterynarza czy w pensjonacie (znajomi/rodzina).
Na razie jak już mówiłam tylko się rozglądam. Niestety znalazłam w internecie tylko 3 fundacje i nie bardzo się orientuje które konie są do adopcji, a które już nie.
Dlatego mam do was bardzo gorącą prośbe, moglibyście mi podać kilka linków do jakiś fundacji, lub schronisk konnych? I jeszcze jak ktoś sie orientuje które konie wciąż szukają domu.

Wątek: Fundacje/Schroniska dla Koni(poszukiwanie konia do adopcji) / Forum: Konie w potrzebie
Wysłano: Czw 06 Lis, 2008 15:38 / Wiadomości: 19 / Odwiedzin 1615  
Chyba rozumiem o czym pisała CarioCa. część fundacji takie klody rzuca pod nogi ewentualnym adoptującym, ze odechciewa się adopcji, zwłaszcza, że traktują człowieka jak kretyna, z góry, z zdziwnym przeświadczeniem, że tylko oni kochaja konie i na nich sie znają. Oczywiście, rozumiem, to z troski o dobro konisi, które sporo przeszły i nie powinny trafić znowu źle, ale czasami jest to przesadne i przypomina zachowania instytucji adopcyjnych dla ludzi.
Poza tym ciekawi mnie dlaczego fundacje - instytucje mające ratowac rumaki - zawsze jakos sobie zostawiają konie mogące pracować? Hm... żeby tu nic złego nie napisać, co mi po główce chodzi.
Bo ośrodkowi hipoterapii nie lza! konia adoptować, żeby pod dzieciakami godzinkę podreptał, ale fundacja owszem, może go używać do rekreacji. Dziwne? Troszkę.
CarioCa - ja odkupiłam rumaczkę spod haka, owszem, przez 1,5 roku nie wiedziałam, czy moj koń bedzie chodzil szybciej niż truchcikiem (celowo nie używam slowa "kłus" ), ale teraz ona i galopuje, i skacze - tylko 60, ale skacze i ma sie dobrze.
Tylko lepiej szukac koni nie przez polskie instytucje, ktore mają jakąś dziwną skażę, ale ludzi, ktorym zalezy by konie znalazły dobry dom.
i wiedzą, że dobry dom, nie musi być tylko i wyłącznie pod ich dachem

Wątek: Ma 4 latka-3 zł za kg??? Czy dostanie TRZECIĄ szansę??? / Forum: Konie w potrzebie
Wysłano: Pon 25 Sie, 2008 00:18 / Wiadomości: 23 / Odwiedzin 2626  
witam,
Chciałam się zapytać. Moja przyjaciółka ma dom pod Warszawą z zabudowaniami gospodarczymi. Ma budynek na stajnię. Jest z zawodu instruktorem jazdy konnej. Marzy o tym by mieć swoją działalność i prowadzic indywidualne lekcje jazdy oraz jazdy dla dzieci kucykiem. Jej nie zależy na "pięknym" rasowcu. Chciałaby konia z przeszłością. Najchętniej chciałaby uratowac jakegoś. Jak to zrobić? Wiadomo, byłby potem wykorzystywany zarówno do jej prywatnej przyjeności jazdy ale też zarobkowo no bo jej się marzy własna firma i koń. Pracuje od lat w stajniach i chce stworzyć swoją ale inną, nie tak jak to się robi-masówka i nikogo nie obchodzi stan i przepracowanie zwierząt. Ona kocha konie. Dba o te któe są pod jej opieką. Z kąd mogła by wziąść takiego biednego? Może adoptować może zapłacic za niego ale jak? Gdzie się zgłosić? Fundacje które maja takie biedne konie odratowane nie dają koni by te potem były np. do jazd zarobkowych, a ona chce biedę uratować ale chce by on potem był do jazd bo chce mieć firmę i chce jakby udowodnić ze konie z rzezni są pełnowartościowymi zwierzetami mogącymi normalnie pracować i człowiek jest potworem skoro je oddał na karmę dla psów. Pozatym co popieram, uważa ze koń zakupiony z "rynku czy sklepu" znajdzie dom, jego się nie sprzeda na parówki a takiemu uratowałaby życie. cchce mieć inną firmę niż wszyscy. taką Firmę gdzie się przejmuje losem koni, każdy bedzie miał swoją historę, każdy bedzie apelem ze przeżył i że może żyć dalej normalnie funkcjonujac bo ktoś dał mu szansę.
piszcie na mojego maila: architekt.krajobrazu@wp.pl

jak wiecie coś o takim biednym koniu no i o kucu bo mówiła mi ze koń musi mieć towarzystwo. tu nie wiem czy zajrze, bo nie wem czy znajde ten watek, wiec proszę na maila.

co do cen koni wykupywanych, jakiego rzędu są to kwoty? Kumpela dopiero zaczyna przygotowywać stajnię, nie ma narazie zlecen itp bo jeszcze formalnie nie załozyła firmy wiec wszystko robi z pensji, nie ma jak odłożyć w tej chwili kasy na konia, wiec napiszcie jaki to jest rząd wielkości żeby zaczeła zbierać. No i taki koń po wykupieniu pewnie potrzebuje różnych zabiegów lekarskich, czy są jakieś fundacje które by jej pomogły na samym początku z takim koniem? wiadomo jak człowiek coś zaczyna to ciężko na poczatku z kasą a stajnie tzreba wyszykować, jedzenie itp.
prosze napiszcie co i jak, chce jej pomóc i zrobić "wywiad" co i jak no i za ile.

Wątek: Postacie kierowane przez wszystkich / Forum: ABC
Wysłano: Nie Lut 17, 2008 8:41 pm / Wiadomości: 1 / Odwiedzin 288  
Sorry to przypadkowo

Dodane po 43 sekundach:

i czy i jak adoptować konie